Przejdź do głównej zawartości

Nowy Człowiek


                         +                                     +                                 +

Bóg Ojciec zna każde swoje stworzenie, Jego Duch Święty przychodzi i wzywa każdego
po imieniu. I tak jak w dawnych czasach na początku Bóg nadał Abramowi nowe imię
Abraham, a Jezus Szymonowi-Piotr. To nowe imię oznaczało nowego człowieka, ale nie
jako fakt dokonany, lecz jako cel, który miał być osiągnięty. Albowiem Abraham w
chwili nadania mu tego nowego imienia, nie był jeszcze ojcem narodu wybranego, ale
miał się nim stać. Od niego bowiem miał powstać naród królewski, ukształtowany przez
Boga, z którego miał się narodzić Zbawiciel świata Jezus Chrystus. A Piotr nie był
jeszcze opoką, na którym Chrystus miał zbudować swój kościół, ale miał się nią stać.
Tak więc nowym stworzeniem-człowiekiem staje się po przyjęciu nowego imienia, które
określa człowieka, po nowym narodzeniu i spełnieniu tej woli Bożej. Wtedy staje się
dzieckiem,synem Bożym, odtąd żyje się na chwałę Bożą,a jego nowe imię zapisane jest
w niebie. Albowiem dziełem Jego,Ducha Świętego,został stworzony na nowo,aby już nie
żył wyłącznie dla siebie,ale dla Tego,który go stworzył.
Takie przejście do nowego życia w Bogu, nie dokonuje się nagle, lecz powoli i stopniowo.
To przejście do nowego życia może trwać przez wiele lat, najwyżej 10lat,potem się nie
spełnia. Postępuje ono wewnątrz serca, aż do całkowitej przemiany wewnętrznej, lecz do
rozpoczęcia nowego życia w Chrystusie, potrzebna jest łaska i moc Ducha Świętego.
Od Niego to bowiem otrzymuje się nowe życie w Chrystusie Jezusie, w Jego Miłości i
w chwale. Aby się powtórnie narodzić w Chrystusie, trzeba odpowiedzieć na Jego wezwanie,
do nawrócenia i pokuty, która jest odwróceniem się od zła, od swej złej drogi, egoizmu,
pychy,ciemności i władzy szatana. By Chrystus mógł stać się celem w życiu, by mógł
zamieszkać w sercu, które sobie wybrał. Abyś mógł żyć życiem prozaicznym i prostolinijnym
czynić miłosierdzie i otrzymywać miłosierdzie, rozwijać cnoty miłości, abyś w końcu
bardziej mógł przybliżyć się do Niego i zjednoczyć się z Nim na trwałe. Abyś szedł przez
życie drogą miłości, w pokorze i cichości serca, w Duchu Świętym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Słowo Pańskie

                         +                                    +                                 + "Błogosławiony jest ten, kto usłyszy w swym sercu mówiącego Pana i wprost od Niego czerpie słowa pociechy. Ja jestem Zbawieniem, Pokojem i Życiem". Trwaj we Mnie, a znajdziesz pokój w swym sercu. Nie przywiązuj się do tego, co przemija, szukaj tego, co wieczne. Ja jestem Droga właściwą, Prawdą nieomylną, Życiem bez kresu. Szczęście człowieka nie polega na obfitości dóbr doczesnych, wystarczy mu ich znikoma ilość. Bardzo też mu ciążą jego cielesne potrzeby, na tym świecie. Ale biada ci, jeśli nie znasz swojej nędzy, a jeszcze bardziej, jeśli miłujesz to nędzne życie, bo dopiero na końcu odczujesz, jak podłe i nędzne było to, co kochałeś. Dlatego też nie zważa...

Łaska Boża

                         +                                     +                                + Łaska Boża jest drogocenna i nie idzie w parze z umiłowaniem rzeczy doczesnych, bez Bożej łaski niczym są zasługi i nic nie znaczą wszelkie dary natury, niczym są bogactwa, sztuka, piękno, męstwo, zdolności, nic nie znaczą w Jego oczach. Albowiem dary przyrodzone mają dobrzy i źli, lecz darem właściwym dla wybranych jest łaska miłości, wyróżnieni nią godni są życia wiecznego. Łaska miłości i natura cielesna nie tylko są sobie przeciwne, ale działają niezależnie tak, że natura jest podstępna i wielu ona pociąga, usidla i zwodzi, zawsze ma na celu siebie. Zaś łaska postępuje z prostotą, wszystko czyni dla Boga, gdyż ostatecznie w Nim spoczywa. Natura nie chce ...

Boża chwała

                         +                                    +                                 + Chwałą Boga jest człowiek żyjący: "Chwalcie Pana i wysławiajcie Jego imię, bo jest dobry i łaskawy On wybawił mnie z rąk przeciwnika i wyrwał z obcego kraju Błądziłem po odludziu, a nie znalazłem swojej drogi. Cierpiałem utrapienia, życie moje ustawało i stało się nieznośne W ucisku swoim wołałem do Pana, a On mnie uwolnił od trwogi Wyprowadził z ciemności i mroku, a moje więzy i kajdany pokruszył Powiódł mnie drogą prostą i doszedłem do miasta zamieszkałego. Wielkie dzięki niech będą Panu, za Jego łaskawość i miłosierdzie Żyłem w ciemnościach i mroku, uwięziony nędzą, bo sprzeciwiłem się przeciw Słowu Bożemu i pogardziłem Jego zamysłom A On przygi...